Twoje zwiastuny #10

Prozac znów nie będzie zadowolony z doboru najnowszych zwiastunów. Miejmy nadzieję uda mi się kiedyś to naprawić…

Na dzień dobry zapowiedź najnowszej produkcji pikselowej – Pixar i jego How to train your dragon. Początek ciekawy, w końcówce miałem wrażenie jakbym patrzył na skrzydlatą pandę. Zobaczymy, jak zdaniem chłopaków z US wygląda medieval fantasy.

Na dobranoc film, który zobaczymy dopiero w połowie przyszłego roku. Napakowany-akcją-thriller-z-nieprzewidywalnymi-zwrotami-akcji. Angelina Jolie co prawda znów w roli rodem z Wanted, ale przyjrzyjcie się kto ją demaskuje/pogrąża. Salt, reżyseria Phillip Noyce (“Czas patriotów”, “Stan zagrożenia”, “Święty”).

[Mouse Guard] Misja 2, Epidemia w Gilpledge

Uzupełniłem wpis o edita w końcowej części.

Tym razem postanowiliśmy się zebrać w Halloween – szczęśliwie plany nie zostały pokrzyżowane. Ponieważ zaś odpadał nam czas poświęcony dwa tygodnie temu na tworzenie postaci, a zatem całe sobotnie po i popołudnie mogliśmy poświęcić na misję. Oczekiwania były więc duże…

Recapu, zwanego Prologiem dokonał Cactusse (dzięki czemu mógł zdjąć swojej myszy, Josephowi, condition Tired zdobyty na poprzedniej misji).

GMs Turn:

MG 1Nową misję zapowiedziało przybycie do Appleloft gońca z sąsiedniej osady, zwanej w czasie sesji wymiennie Holy Fuck oraz Gilpledge. Jej mieszkańcy wraz z nadejściem wiosny zaczęli zapadać na tajemniczą chorobę, której nie podołał nawet goszczący w Gilpledge pustelnik Kurt (przyjaciel Josepha). Samo zachowanie myszy, któa przybyła z prośbą o pomoc (jej imię: Sadie), również wzbudzało wątpliwości – Sadie ewidentnie leżało coś na sercu.

Misja: ustalić przyczynę choroby i ocalić mieszkańców Gilpledge.


Po wybraniu przez graczy Goali dla swoich postaci, zmiany Beliefów i Instynktów nadszedł czas na pierwsze wyzwanie.

W czasie rozmowy z Sadie Patrol ustalił, iż jako pierwsza zachorowała rodzina Algominów, która w tym czasie gościła przyjezdne myszy.

Nie tracąc czasu Patrol wyrusza w podróż wraz z Sadie – droga nie będzie łatwa: z Appleloft do Gilpledge nie prowadzi żaden bezpośredni trakt, jedynie rzadko uczęszczana ścieżka, pogrążona teraz w błocie, bagnach i topniejącym śniegu. Connor postanawia spróbować swoich sił w pathfindingu (Seji znów użył Begginer’s Luck’a, jeszcze dwie próby i jego mysz nauczy się umiejętności Pathfinder) – z sukcesem.

Droga miała zająć dwa dni, a zatem konieczne było znalezienie bądź wzniesienie schronienia na noc. Joseph zaproponował, iż warto w tym miejscu wznieść stałą konstrukcję – aby jednak jego Stonemason mógł zadziałać, konieczne było zgromadzenie surowców. Myszy rozdzieliły się w poszukiwaniu kamieni; tylko Joseph obył się bez perypetii.

Brand w czasie poszukiwań (i używając w negatywny sposób, czyli “hinderując”, traita) wpadł do świeżo wygrzebanej nory (twist!). Pragnąc wydobyć się z niej bez ściągania uwagi ew. mieszkańców użył umiejętności Scout – niestety w teście zaliczył porażkę. Jako MG postanowiłem, iż co prawda Brand znalazł drogę na powierzchnię, jednak okupi to conditionem Angry).

Connor w poszukiwaniu kamieni zapuścił się tak daleko wgłąb lasu, iż (Seji również hinderuje traitem) zgubił kierunek. Po chwili dociera do miejsca pracy Josepha – bez kamieni, za to z młodym szakalem na karku (twist!).

Potyczka kończy się okaleczeniem napastnika i jego przepędzeniem, Patrol powraca do wznoszenia schronienia – test Stonemasona kończy się porażką, to zaś pociąga za sobą weather twist – Pogoda z clear & warm zmienia się w spring snow (zarazem kalendarz wskazuje już Wiosnę 1/3).

Patrol w tej sytuacji zostaje postawiony przed wyborem – forsować marsz nocą aby szybciej dotrzeć do Gilpledge czy jednak przetrwać noc dzięki Survivalowi? Brand postanawia zawierzyć temu drugiemu i … odnosi porażkę. Jako twist pojawia się nowa trudność – Sadie zaczyna chorować.

Joseph z pomocą pozostałych myszy stara się jej pomóc – z sukcesem, stan Sadie zaczyna się poprawiać, Patrol zaś wyrusza w marsz do Gilpledge.

Na miejscu wita ich spowita śniegiem (tudzież jego kupą ;) grupa budyneczków wydrążonych w paru drzewach i kilku grzybach. Parę myszy remontuje dachy, strażnik prowadzi zaś Patrol przez wyludnione uliczki wprost do starszyzny.

W czasie spotkania pojawiają się kolejne informacje – pierwsi chorzy to członkowie rodzin Algominów i Flicków, zostali przywiezieni do osady, gdy leczący ich pustelnik Kurt sam zapadł na chorobę. Obecnie zamknięto ich w jednym z oddalonych budynków – gdy

Gdy Patrol chce udać się również do Kurta aby zasięgnąć języka, Wilhelm ze starszyzny jest przeciwny. Wybucha sprzeczka (Argument), którą Patrol wygrywa i udaje się do chaty Flicków, będącej domem Kurta. Kończy się GMs Turn.

MG 2Players Turn:

Tę część misji Patrol rozpoczął z następującymi “zasobami”: Brand: test + 2 checki, Connor: test + 2 checki, Joseph: test + 3 checki.

Joseph postanawia zbadać chorych mieszkańców osady, w efekcie odkrywa co spowodowało chorobę myszy – ewidentnie nie jest to wirus roznoszony przez mysi gatunek.

Brand postanawia znaleźć nocleg w osadzie, aby wypocząć nocą (oraz aby myszy z Patrolu mogły zrzucić condition Tired). Test Resources zakończony sukcesem – Brand, Connor i Joseph mogą odpocząć po raz pierwszy od wielu dni w ciepłym i suchym miejscu).

Connor wyrusza w patrol w okolicach osady w poszukiwaniu różnorakich śladów, które mogły zostać pozostawione przez przybysza – znajduje łódź porzuconą nieco dalej przy brzegu oraz ślady prowadzące ku chacie Algominów. Dodajmy, nie-mysie ślady.

Znając przyczynę choroby Joseff postanawia przygotować odpowiedni lek, który zwalczy wirusa i uratuje życie mieszkańców Gilpledge. Sukces w teście Healer’a!

Brand postanawia wytropić intruza i zastawić na niego zasadzkę – niestety w mroku nocy sam zostaje zaskoczony – intruzem okazuje się Otter, który w kilku zdaniach wyjaśnia swoją obecność w Gilpledge oraz chce przekonać Patrol, aby ten go chronił. Spór wygrywa intruz, Patrol musi więc roztoczyć nad nim ochronę.

(Co ujawnił Otter: jest zbiegiem z jednego z miast Terytoriów, które ma własne plany wobec myszy, łasic i innych osad. W ucieczce pomogli mu członkowie organizacji, która stara się przeciwstawić temu miastu – m.in. Fred Młynarz – wróg Branda a zarazem ojciec Sadie, pustelnik Kurt, Algomin z Gilpledge oraz Wilhelm – członek starszyzny z Gilpledge).

Connor stara się wydobyć od Ottera informacje, kto pomagał mu w jego ucieczce – padają dwa nazwiska: Curta i Wilhelma.

Jako twist Curt ściera się na argumenty z Josefem w kwestii dochowania przez Patrol w tajemnicy faktu, iż część mieszkańców Gilpledge (w tym Sadie i Wilhelm) pomagała Otterowi w ukryciu się.

Brand podnosi condition Angry do Healthy.

Joseph naprawia komin w chacie zajmowanej przez Kurta.

W finale Patrol z Connorem na czele wkracza do siedziby starszyzny, aby rozliczyć ją z ukrywania prawdy o przybyszu oraz działania w spisku wobec Terytoriów. Wywołany spór, w którym nie szczędzono mocnych słów, wygrywają nasi milusińscy – Wilhelm musi opuścić Gilpledge, jednak w ramach kompromisu wymusza on, iż wyruszy wraz z Patrolem.

Na zakończenie Joseff próbuje bez sukcesu podnieść condition Angry do Healthy.

Edit 4.11.2009: W trakcie sesji trzykrotnie tapowano Naturę – dwukrotnie uczynił to Seji (w trakcie walki z Kojotem oraz w czasie poszukiwania śladów intruzów wokół Gilpledge), raz Cactusse (choć tutaj nie pamiętam dokładnie kiedy – mógł być to któryś z Argumentów). W wyniku tego Natura Connora spadła do połowy stanu maksymalnego – pora pomyśleć o jej podciągnięciu!

Kolejna ważna sprawa – dzięki przemyślanym i aktualizowanym przed każdą misją Goalom i Beliefom (Instynktom w mniejszym stopniu) oraz działaniu w zgodzie z nimi poszczególne myszy zdobywają pokaźną liczbę punktów fate i persony, która na bieżąco jest wydawana (zwiększając szanse na sukcesy w poszczególnych testach – bez persony m.in. niemożliwe jest tapowanie Natury).

Twoje zwiastuny #9 [no Avatar]

I stało się, dobiega końca kolejny miesiąc – nadchodzący zaś listopad przywita nas chłodem, deszczem i śniegiem. W tak nieprzyjemnych warunkach i przy wcześnie zapadającym zmroku nadchodzi wspaniała pora na depresję, choroby, ale również na trochę rozrywki.

Invictus – reżyseria Clint Eastwood. Premiera za 92 dni. W roli głównej Morgan Freeman. Ktoś jeszcze czyta czy już oglądacie zwiastun?

Green Zone – zapowiada się porządne kino akcji, choć nic w tym dziwnego: Bliski Wschód, konspiracja, antyterroryzm – czyżby rzeczywiście film na miarę adaptacji Trylogii Bourne’a?

Na sam koniec niespodzianka – jak dawno nie widziałem tej obsady…

Nie, nie Avatar. Coś zdecydowanie bardziej… wyspiarskiego.

Słowo na niedzielę… o blogach

P.S. Wiele równie wspaniałych rzeczy znajdziecie w tym miejscu.

blogofractal

Twoje zwiastuny #8

Dobiegający właśnie końca tydzień nie przyniósł zbyt wielu interesujących zwiastunów. Mówiąc krótko – żegna nas tylko jednym. Oceniając go szczerze – nie za bardzo wiem, co sądzić o tym filmie. Season of the witch z pewnością nie będzie drugim Imieniem Róży

Tam i z powrotem, czyli Zemsta Potempionych (WTF?)

Optimash-Prime Radosna twórczość osób z Sieci czasem zaskakuje. Gdy jednak ktoś stara się nadać swoim słowom podniosły charakter, niczym w trzeciorzędnym kanonie literatury fantasy, niejedno potrafi podejść do gardła.

Esencję wpisu stanowi fanmade promo doczepione do zwiastunu Transformers: RotF – jak to zauważył jednak kolega, “coś nie zgadza się w filmiku”.

Ćwiczenie: po przeczytaniu poniższego (autentycznego!) tekstu postaraj się odtworzyć działania bohaterów, najlepiej w postaci szlaku podróży…


Transformers 2 Zemsta potempionych Już w kinach. Druga część filmowej ekranizacji animowanego serialu TV (nowa kategoria do Emmy Awards! – D.) o robotach pochodzących z odległej galaktyki.

Po przybyciu na planetę Cybertron, Starscream przyjmuje rozkaz od Deceptikonów, by powrócić z powrotem na Ziemię (no to krótka podróż go czeka – przyp. D). Autoboty, które wierzą, że wojna się już skończyła i nastał pokój, dowiadują się, że skradziono martwego Megatrona (niemal jak z nagłówka “Faktu” – przyp. D)  i w jakiś sposób przywrócono do życia. Teraz Megatron wraz ze Starscreamem i innymi Deceptikonami wraca (z powrotem na Cybertron? – przyp. D), by się zemścić. Bitwa o Ziemię dobiegła końca, ale bitwa o Wszechświat właśnie się rozpoczęła… (a oni wracają i wracają – przyp. D).

Czuję się tego… potępiony. A w trzeciej części zobaczycie… oni wrócą. Z powrotem.

Transformers in Rohan

Posłowie do dyskusji o blogach

secretary_part_4

P.S. Komiks zaczerpnięty z tego miejsca.

[Mouse Guard] Misja 1, Appleloft is cookie!

MGA więc stało się, zaczęliśmy naszą pierwszą minikampanię Mouse Guarda.

Na pierwszej sesji dane nam było stworzyć pierwsze postaci (miejmy nadzieję dane im będzie trochę żyć), oraz stworzyć z nich Patrol, który następnie wyruszył na swoją pierwszą misję. O rzucenie kilku słów o postaciach będę prosił Graczy, sam zaś przejdę do opisu misji.

Misja 1 – Appleloft is cookie!

GM’s Turn: Patrol rozpoczął swoją przygodę w Copperwood, największym mieście Terytoriów, które to wraz z nastaniem wiosny rozpoczyna rozsyłanie zapasów do okolicznych mniejszych osad. Ponieważ zima w tym roku była długa i surowa, czym prędzej w drogę muszą wyruszyć wozy z zapasami – pierwszy wysłany zostaje do leżącej na południe (o dwa dni drogi) osady Appleloft. Zadaniem Patrolu jest ochronić zapasy i dotrzeć z nimi do osady, przy okazji przecierając trakt. Dodajmy, iż od samego ranka lał rzęsisty chłodny deszcz.

Pierwszą napotkaną przeszkodą stało się bagno, które podczas roztopów rozlało się na drogę, zatapiając całkiem spory jej odcinek. Myszy zebrały budulce, które miały posłużyć do budowy mostu. Niestety wytwór myśli technicznej Joseffa (mysz Cactusse’a) nie wytrzymał i zatonął, zapracowane myszy zostały zaś zaskoczone przez węża.

MGW wyniku walki, w której najbardziej wykazali się Connor (mysz Sejiego) oraz Brand (mysz Enca), wóz z zapasami został połknięty przez zwierzę, lecz Patrol zabija je tworząc dodatkowo z niego most przez bagno.

Connor podejmuje się zadania zoperowania martwego węża i uwolnienia wozu, co szczęśliwie mu się udaje. Patrol wyrusza w dalszą drogę – zbliżający się zaś zmrok zmusza myszy do zbudowania schronienia. Po jego wzniesieniu wśród zalanych deszczem drzew wszystkie myszy z sukcesem zdają test przeciwko zmęczeniu (będący konsekwencją panującej pogody). Rozpoczyna się Player’s turn.

  • Brand pod osłoną dachu i w cieple rozpalonego ogniska rozpoczyna przygotowywanie dobrej strawy dla wygłodniałych mieszkańców Appleloft.
  • Connor z samego rana stara się poprowadzić Patrol wprost do Appleloft. Udaje mu się to, chociaż nie jest doświadczonym przepatrywaczem (nie ma skilla, korzysta z Begginer’s Luck).
  • Joseff już po dotarciu na miejsce przygotowuje mieszankę wzmacniającą dla wyczerpanych zimą mieszkańców osady. Udaje mu się to, lecz całonocna praca kosztuje go sporo wysiłku (mysz Cactusse’a jako pierwsza w kampanii otrzymuje condition – Tired).
  • Enc odmawia oddania Cactusse’owi swojego checku – Brand rozpoczyna rekrutację do Straży wśród mieszkańców osady; pierwsi chętni zostają odnalezieni.

Na zakończenie rozdaliśmy nagrody za świece, odgrywanie i serwowanie herbaty, po czym umówiliśmy się na następną sesję: 31.10.09.

Uwagi:

  • Wybraliśmy grę wg pełnych reguł zmian pór roku, zaczęliśmy wiosną.
  • Panujemy nad notowaniem zdobytych sukcesów i porażek przy testach, konflikt przebiegł płynnie, traity również pod kontrolą (choć sugeruję, abyście w kolejnych misjach szukali okazji do podkładania i zdobywania tym checków – ta misja niezbyt na to pozwalała). Ah, gratuluję dobrych rzutów ;)
  • Offtop w granicach, a poważnie – bawiłem się dobrze (medieval-crime-trafficking?).
  • Do wyjaśnienia – 4 lub więcej sukcesów zdobytych Manewrem (czy można wykupić za nie Disarm i dodatkowo Impede albo Gain Position): zadałem pytanie na forum (nie mam ochoty kopać w archiwach).
  • Btw, mam kartę postaci Sejiego, Encu i Cactusse – Waszych nie zabrałem.

Twoje zwiastuny #7

Na początek zguba sprzed 1,5 miesiąca o której nadal nikt u nas nie pisze. George Clooney, Ewan McGregor, Jeff Bridges, czyli The men who stare at goats. Absolutna kapitulacja!

Nie samymi starociami jednak widz żyje – nieco ponad dobę temu świat ujrzał najnowszy zwiastun… Edge od darkness… Filmu… w którym gra…

[BACKGROUnD] Cytując epika…

Przełamałem się i zamieściłem pierwszy wpis dotyczący muzyki a przy okazji zahaczający o granie. A teraz z górki do gazrurki…

Dział BACKGROUnD ma służyć gromadzeniu całości internetowego śmiecia, które może przydać się mi oraz Wam (niekoniecznie w takiej kolejności) podczas zabawy w “szerokopojęte” fantazje. Linki do grafik, recenzji itp. – to właśnie znajdziecie we wpisach oznaczonych tym tagiem.

Wpisowi inaugaracyjnemu patronuje muzyka, którą warto rozkręcić sąsiadom przed godziną 22… czyli o pierwszej nad ranem.

Pierwszy kawałek – Wrath of Sea, szybki, choralny i z dynamiczną końcówką. Cudo.

Do wczoraj sądziłem, że Wrath jest najlepszym kawałkiem, jaki dane mi było słyszeć. Potem odnalazłem Smell of victory i po wysłuchaniu niewiele zabrakło, abym pomodlił się przed pecetem. Wrzućcie to na 5.1 albo 7.1 i dajcie się ponieść.

Następna strona »