Archive for Wrzesień 2009|Monthly archive page

Wunderwaffe blogujących studentów, czyli na kłopoty…

egoZacytuj, proszę, bardzo konkretnie, do której części mojej wypowiedzi się odnosisz.

„Powiedziałem jedynie to, co powiedziałem”, cytując Schopenhauera w „Erystyce”.

EDIT: Żeby nie być gołosłownym, znalazłem źródło cytatu. Tłumaczenie brzmi „powiedziałem tylko tyle i nic więcej”. Schopenhauer Artur, „Erystyka, sztuka prowadzenia sporów”, Sensus, Sensus, Gliwice. Str. 61, (fortel 23).

(Post pod jednym z blogów)

Właśnie dlatego przestałem blogować na Polter.pl. I tym optymistycznym akcentem życzę dobrej nocy.

[Mouse Guard] Temat organizacyjny

genconposterEkipa zebrana, czas dograć szczegóły. Dla postronnych Czytelników disclaimer: temat będzie zawierał tak fascynujące elementy, jak grafik sesji i miejsce grania. Prawie jak actual play (który zresztą też się pojawi).

Założyliśmy grę co dwa tygodnie – pytanie nr 1: kiedy zaczynamy? Już 26 września (najbliższa sobota), czy 3 października? Uwaga ode mnie – sugerowałbym któryś z tych dni, gdyż na przełomie pierwszego i drugiego tygodnia października mogę być niedostępny.

Pytanie nr 2: u kogo zaczynamy i w jakich godzinach? Proponowałbym nie u mnie 😉 Godziny, dowolne, byle od godziny 12 ;).

Sesję startową proponowałbym nieco dłuższą, aby stworzyć postaci i ruszyć z misją pilotażową.

Twoje zwiastuny #5

Gwiazdy, spojler i sporo śmiechu – to wszystko niosą ze sobą zwiastuny z ostatnich kilku dni.

Wypada zacząć od dobrych obyczajów, a tych w filmie z Robertem De Niro zabraknąć nie może. Wdowiec (ale nie taksówkarz) w drodze do swoich dzieci wiodących własne życie, czyli Everybody’s Fine.

Takiej animacji nie widziałem już od lat, Billa Murraya jako borsuka również. Fantastic Mr. Fox.

Zapewne pamiętacie zwiastun hiszpańskiego REC z piszczącą widownią, być może oglądaliście również kiedyś Blair Witch Project. Moim zdaniem Paranormal Activity jest największym nieporozumieniem kina niezależnego ostatnich lat, ale kto wie – być może rzucanie kocem w obiektyw ma jakiś głębszy acz nieodgadniony jeszcze sens.

Kolejny interesujący tytuł z gatunku kina obyczajowego z domieszką komedii – takiej obsady nie pamiętam od czasów Magnolii, ale być może taki już los adaptacji znanych powieści. The Private Lives of Pippa Lee.

Na koniec dla wszystkich nadal niezdecydowanych na seans Pandorum niespodzianka – wśród nastu wersji zwiastunów mających zachęcić nas do odwiedzenia kina najdalej poszli dystrybutorzy z Niemiec. W ich produkcji moim zdaniem opowiedziano całą historię nie pomijając co bardziej spektakularnych kadrów. Tak, to jeden wielki spojler.

Czytaj swojemu dziecku 20 minut dziennie #3

Wasteland Book 01 Cities in dust Wasteland, Book 01: Cities in Dust

Świat po apokalipsie będzie niezwykle cichym i wyludnionym miejscem. Podobna sytuacja ma miejsce w chwili, gdy ktokolwiek zachęca nas do sięgnięcia po tytuł z gatunku postapo. Słysząc ten termin w pamięci przewijają nam się Mad Max, Krew bohaterów bądź Fallout – i trzeba przyznać, iż z innowacyjnością w kolejnych tytułach jest podobnie jak z lataniem; niezwykle ciężko się oderwać.

Autorzy Wasteland, czyli Antony Johnston i Christopher Mitten, nie próbowali uciekać od schematów znanych skądinąd i mogących być użytecznymi. Zamiast tego przesunęli punkt ciężkości fabuły, spychając zmagania z otoczeniem na drugi plan, uwypuklając rozwój i ścieranie się poglądów poszczególnych postaci. Tak moi drodzy, Wasteland możemy nazwać przegadanym postapo… ale wcale nie nudnym!

Pierwszy zbiór sześciu otwierających serię zeszytów ma z założenia kupić nasze zaangażowanie w całą serię. Autorzy nie próżnują, bombardując nas naprzemiennie trzema wątkami. Pierwszy plan okupują losy mieszkańców małej osady, których splot zaprezentowanych na początku cyklu okoliczności zmusza do jej porzucenia i tułaczki w poszukiwaniu drugiego domu. Na przeciwnym biegunie wydarzeń obserwujemy polityczne zmagania o wpływy w jednym z dużych miast tego świata – New Begin. W tej części historii nie brak motywów znanych z literatury fantasy – sporu władcy miasta z doradcami, walki między religiami, wreszcie buntu niewolników. Na samym dnie wątków znajdziecie zgłębianie tajemnic, za którymi kryje się świat sprzed wielkiej katastrofy.

Czy warto zainwestować 12 USD w 160-stronicowy zeszyt, pełny ilustracji b&w? Jeszcze dwa-trzy miesiące temu odpowiedziałbym „niekoniecznie”. Po lekturze zmieniam jednak zdanie – za 12 dolarów otrzymujecie kawał solidnej pracy Antony’ego i Christophera, zarówno dobre ilustracje, jak i przemyślaną fabułę. Co więcej dla chętnych mam dobrą wiadomość – seria rozrosła się już do 5 zbiorów.

Wasteland Book 01: Cities in Dust, wydawca: Oni Press, ISBN13: 9781932664591

Twoje zwiastuny #4

Pora dorzucić w sobotni poranek co nieco do koszyczka. Niespodzianka jak zwykle czeka ostatnia, tak więc śpieszcie się… powoli, wszak mamy weekend.

Do premiery adaptacji komiksu Surrogates pozostało trzynaście dni, z tej okazji wypuszczono nowy zwiastun, który ma zachęcić nas do wizyty w kinie. Androids run, Bruce Willis chase them.

Najbardziej pogodny zwiastun jaki widziałem w tym roku – Up in the Air, czyli lekka obyczajówka o codzienności pokolenia 30/50. Swoją drogą jest takie?

Czas na niespodziankę. Właściwie już wspominając Howarda wszystko powinno stać się jasne. Jeżeli nie, cóż… z pustego i Salomon nie wystrzeli.

Czytaj swojemu dziecku 20 minut dziennie #2

Dzisiaj w ramach poradnika młodego czytelnika pierwsza z mikrorecenzji spośród powieści, które przeczytałem w ostatnim czasie.

Front cover Blindsight/Ślepowidzenie (Peter Watts):

Znakomita… gęsta od filozofii, nowych pomysłów, i ostrego jak brzytwa pisarskiego stylu Wattsa. Tyleż magnetyczna, co przerażająca, wielostronnie argumentuje, że świadomość to przegrana sprawa, w którą wierzymy z przyzwyczajenia(…) Fenomenalne studium nad świadomością, teoriami biologicznymi, empatią, uczuciami… (Katedra)

Powieść koncentruje się na zagadnieniach tożsamości, poznania i problemach inteligencji. (za Wikipedią)


Nie, nie i jeszcze raz nie. Kurwa, nigdy nie czytajcie zapowiedzi bądź recenzji na polskich serwisach fantastycznych, jeżeli nie chcecie potem na własnej skórze przerabiać problemów poznawczych.

O czym jest ta powieść? To nowoczesna choć niewizjonerska adaptacja tematu pierwszego kontaktu z przybyszami z kosmosu, bliska zarówno 2001 jak i 2010. U Wattsa również znajdziemy misję załogową wysłaną za wszelką cenę, rosnące napięcie między astronautami, jednak pierwsze skrzypce grają Oni, a właściwie Ono – obcy obiekt zaparkowany na rubieżach Układu Słonecznego.

Na tym jednak kończą się podobieństwa z cyklem Clarke’a. Narrator opisując kolejne wydarzenia misji odkrywa przed nami obraz, który zaczyna pokrywać się siateczką pęknięć wywołanych kolejnymi odkryciami (z których każde pozostawia nasz rozwój i technologię coraz dalej w tyle). Od momentu zaś pojawienia się na pokładzie obcego obiektu członków misji liczba rys zaczyna tak szybko przyrastać, iż będziecie mieli wrażenie, iż tafla szkła zaraz pęknie a zza niego wychynie coś strasznego. Tak moi drodzy, autor wie jak i czym straszyć.

Na drugim planie, nieco z boku acz pod ręką, znaleźć możemy wewnętrzny monolog głównego bohatera i narratora – to właśnie w jego ramach Watts podejmuje temat świadomości, interakcji z otoczeniem, wszystko to zaś z poglądowymi obrazami wcześniejszych lat życia narratora. Nawet w tych momentach jednak Watts nie wchodzi w studencki dyskurs, zamiast niego prezentując życiowe spostrzeżenia i sytuacje.

Co zatem jest atutem tej powieści, skoro nie wyczarowana przez polskich serwisantów filozofia ani w sumie od lat okiełznany temat pierwszego kontaktu? Akcja moi drodzy, prymitywna akcja. Autor wie kiedy wprowadzić zwrot akcji bądź podnieść tempo jednym akapitem i nie odpuszcza aż do końca. Gdy wydarzenia zaczynają przyspieszać, nic już nie będzie takie jak przedtem – Watts zaś śmieje się nam w twarz i pokazuje jak szybko już pędzimy. Nam i całym pokoleniom polskich pisarzy, którzy ciągle próbują oderwać się od ziemi.

W Polsce powieść ukazała się w 2008r. pod szyldem Wydawnictwa MAG w przekładzie Wojciecha Próchniewicza. ISBN13: 978-83-7480-097-6

Twoje zwiastuny #3

Wakacje już za nami, czas zatem wrócić do obowiązków… i przyjemności.

Christopher Nolan kazał na siebie czekać 1,5 roku z kolejnym filmem w swojej reżyserii. Od informacji do premiery jednak droga daleka, dlatego też Inception przyjdzie nam zobaczyć dopiero za 11 miesięcy…

Kto sądził, iż po spektakularnej porażce Troi nie odwiedzimy już czasów antycznych, właśnie srodze się zawiódł. W ślady Petersena udał się nie kto inny, jak Alejandro Amenabar, tytuł okazuje się dość enigmatyczny. Agora.

Na pożegnanie coś na otarcie łez wszystkim nieutulonym fanom Draculi by FFC oraz Braci Grimm Terry’ego Gilliama. Benicio del Toro, Anthony Hopkins, Hugo Weaving… The Wolfman. Awooo! 😉