Archive for Październik 2009|Monthly archive page

Twoje zwiastuny #9 [no Avatar]

I stało się, dobiega końca kolejny miesiąc – nadchodzący zaś listopad przywita nas chłodem, deszczem i śniegiem. W tak nieprzyjemnych warunkach i przy wcześnie zapadającym zmroku nadchodzi wspaniała pora na depresję, choroby, ale również na trochę rozrywki.

Invictus – reżyseria Clint Eastwood. Premiera za 92 dni. W roli głównej Morgan Freeman. Ktoś jeszcze czyta czy już oglądacie zwiastun?

Green Zone – zapowiada się porządne kino akcji, choć nic w tym dziwnego: Bliski Wschód, konspiracja, antyterroryzm – czyżby rzeczywiście film na miarę adaptacji Trylogii Bourne’a?

Na sam koniec niespodzianka – jak dawno nie widziałem tej obsady…

Nie, nie Avatar. Coś zdecydowanie bardziej… wyspiarskiego.

Reklamy

Słowo na niedzielę… o blogach

P.S. Wiele równie wspaniałych rzeczy znajdziecie w tym miejscu.

blogofractal

Twoje zwiastuny #8

Dobiegający właśnie końca tydzień nie przyniósł zbyt wielu interesujących zwiastunów. Mówiąc krótko – żegna nas tylko jednym. Oceniając go szczerze – nie za bardzo wiem, co sądzić o tym filmie. Season of the witch z pewnością nie będzie drugim Imieniem Róży

Tam i z powrotem, czyli Zemsta Potempionych (WTF?)

Optimash-Prime Radosna twórczość osób z Sieci czasem zaskakuje. Gdy jednak ktoś stara się nadać swoim słowom podniosły charakter, niczym w trzeciorzędnym kanonie literatury fantasy, niejedno potrafi podejść do gardła.

Esencję wpisu stanowi fanmade promo doczepione do zwiastunu Transformers: RotF – jak to zauważył jednak kolega, „coś nie zgadza się w filmiku”.

Ćwiczenie: po przeczytaniu poniższego (autentycznego!) tekstu postaraj się odtworzyć działania bohaterów, najlepiej w postaci szlaku podróży…


Transformers 2 Zemsta potempionych Już w kinach. Druga część filmowej ekranizacji animowanego serialu TV (nowa kategoria do Emmy Awards! – D.) o robotach pochodzących z odległej galaktyki.

Po przybyciu na planetę Cybertron, Starscream przyjmuje rozkaz od Deceptikonów, by powrócić z powrotem na Ziemię (no to krótka podróż go czeka – przyp. D). Autoboty, które wierzą, że wojna się już skończyła i nastał pokój, dowiadują się, że skradziono martwego Megatrona (niemal jak z nagłówka „Faktu” – przyp. D)  i w jakiś sposób przywrócono do życia. Teraz Megatron wraz ze Starscreamem i innymi Deceptikonami wraca (z powrotem na Cybertron? – przyp. D), by się zemścić. Bitwa o Ziemię dobiegła końca, ale bitwa o Wszechświat właśnie się rozpoczęła… (a oni wracają i wracają – przyp. D).

Czuję się tego… potępiony. A w trzeciej części zobaczycie… oni wrócą. Z powrotem.

Transformers in Rohan

Posłowie do dyskusji o blogach

secretary_part_4

P.S. Komiks zaczerpnięty z tego miejsca.

[Mouse Guard] Misja 1, Appleloft is cookie!

MGA więc stało się, zaczęliśmy naszą pierwszą minikampanię Mouse Guarda.

Na pierwszej sesji dane nam było stworzyć pierwsze postaci (miejmy nadzieję dane im będzie trochę żyć), oraz stworzyć z nich Patrol, który następnie wyruszył na swoją pierwszą misję. O rzucenie kilku słów o postaciach będę prosił Graczy, sam zaś przejdę do opisu misji.

Misja 1 – Appleloft is cookie!

GM’s Turn: Patrol rozpoczął swoją przygodę w Copperwood, największym mieście Terytoriów, które to wraz z nastaniem wiosny rozpoczyna rozsyłanie zapasów do okolicznych mniejszych osad. Ponieważ zima w tym roku była długa i surowa, czym prędzej w drogę muszą wyruszyć wozy z zapasami – pierwszy wysłany zostaje do leżącej na południe (o dwa dni drogi) osady Appleloft. Zadaniem Patrolu jest ochronić zapasy i dotrzeć z nimi do osady, przy okazji przecierając trakt. Dodajmy, iż od samego ranka lał rzęsisty chłodny deszcz.

Pierwszą napotkaną przeszkodą stało się bagno, które podczas roztopów rozlało się na drogę, zatapiając całkiem spory jej odcinek. Myszy zebrały budulce, które miały posłużyć do budowy mostu. Niestety wytwór myśli technicznej Joseffa (mysz Cactusse’a) nie wytrzymał i zatonął, zapracowane myszy zostały zaś zaskoczone przez węża.

MGW wyniku walki, w której najbardziej wykazali się Connor (mysz Sejiego) oraz Brand (mysz Enca), wóz z zapasami został połknięty przez zwierzę, lecz Patrol zabija je tworząc dodatkowo z niego most przez bagno.

Connor podejmuje się zadania zoperowania martwego węża i uwolnienia wozu, co szczęśliwie mu się udaje. Patrol wyrusza w dalszą drogę – zbliżający się zaś zmrok zmusza myszy do zbudowania schronienia. Po jego wzniesieniu wśród zalanych deszczem drzew wszystkie myszy z sukcesem zdają test przeciwko zmęczeniu (będący konsekwencją panującej pogody). Rozpoczyna się Player’s turn.

  • Brand pod osłoną dachu i w cieple rozpalonego ogniska rozpoczyna przygotowywanie dobrej strawy dla wygłodniałych mieszkańców Appleloft.
  • Connor z samego rana stara się poprowadzić Patrol wprost do Appleloft. Udaje mu się to, chociaż nie jest doświadczonym przepatrywaczem (nie ma skilla, korzysta z Begginer’s Luck).
  • Joseff już po dotarciu na miejsce przygotowuje mieszankę wzmacniającą dla wyczerpanych zimą mieszkańców osady. Udaje mu się to, lecz całonocna praca kosztuje go sporo wysiłku (mysz Cactusse’a jako pierwsza w kampanii otrzymuje condition – Tired).
  • Enc odmawia oddania Cactusse’owi swojego checku – Brand rozpoczyna rekrutację do Straży wśród mieszkańców osady; pierwsi chętni zostają odnalezieni.

Na zakończenie rozdaliśmy nagrody za świece, odgrywanie i serwowanie herbaty, po czym umówiliśmy się na następną sesję: 31.10.09.

Uwagi:

  • Wybraliśmy grę wg pełnych reguł zmian pór roku, zaczęliśmy wiosną.
  • Panujemy nad notowaniem zdobytych sukcesów i porażek przy testach, konflikt przebiegł płynnie, traity również pod kontrolą (choć sugeruję, abyście w kolejnych misjach szukali okazji do podkładania i zdobywania tym checków – ta misja niezbyt na to pozwalała). Ah, gratuluję dobrych rzutów 😉
  • Offtop w granicach, a poważnie – bawiłem się dobrze (medieval-crime-trafficking?).
  • Do wyjaśnienia – 4 lub więcej sukcesów zdobytych Manewrem (czy można wykupić za nie Disarm i dodatkowo Impede albo Gain Position): zadałem pytanie na forum (nie mam ochoty kopać w archiwach).
  • Btw, mam kartę postaci Sejiego, Encu i Cactusse – Waszych nie zabrałem.

Twoje zwiastuny #7

Na początek zguba sprzed 1,5 miesiąca o której nadal nikt u nas nie pisze. George Clooney, Ewan McGregor, Jeff Bridges, czyli The men who stare at goats. Absolutna kapitulacja!

Nie samymi starociami jednak widz żyje – nieco ponad dobę temu świat ujrzał najnowszy zwiastun… Edge od darkness… Filmu… w którym gra…

[BACKGROUnD] Cytując epika…

Przełamałem się i zamieściłem pierwszy wpis dotyczący muzyki a przy okazji zahaczający o granie. A teraz z górki do gazrurki…

Dział BACKGROUnD ma służyć gromadzeniu całości internetowego śmiecia, które może przydać się mi oraz Wam (niekoniecznie w takiej kolejności) podczas zabawy w „szerokopojęte” fantazje. Linki do grafik, recenzji itp. – to właśnie znajdziecie we wpisach oznaczonych tym tagiem.

Wpisowi inaugaracyjnemu patronuje muzyka, którą warto rozkręcić sąsiadom przed godziną 22… czyli o pierwszej nad ranem.

Pierwszy kawałek – Wrath of Sea, szybki, choralny i z dynamiczną końcówką. Cudo.

Do wczoraj sądziłem, że Wrath jest najlepszym kawałkiem, jaki dane mi było słyszeć. Potem odnalazłem Smell of victory i po wysłuchaniu niewiele zabrakło, abym pomodlił się przed pecetem. Wrzućcie to na 5.1 albo 7.1 i dajcie się ponieść.

Twoje zwiastuny #6

Zerkając na zestawienia premierowych zwiastunów zastanawiałem się czy wpis powinien iść w ilość, czy w oryginalność. Po kilku miesiącach śledzenia Coming Soon każdy ciekawski zorientuje się w strategii dużych wytwórni – rzucanie kolejnymi dłuższymi lub lepiej zedytowanymi zwiastunami w odstępach comiesięcznych stało się standardem.

W dzisiejszym wpisie NIE będzie zatem o kolejnej reklamówce Shutter Island, The Imaginarium of Doctor Parnassus czy (kolejna moda) kilkuminutowym fragmencie Law Abiding Citizen. Tych, którzy nie znają tych tytułów, zapraszam do wcześniejszych wpisów z serii. Pozostałych zapraszam na You Tube.

Ale zanim klikniecie nowy adres…

The Messenger – bardzo liczę na brak proobywatelskich wrzut w treści tego filmu, sam zwiastun wpadł mi w oko.

The Crazies – remake filmu pod tym samym tytułem z lat `70-tych. Autorzy czerpią z wielu źródeł (Andromeda Strain, 28 dni później), sam zwiastun całkiem interesujący.

Czytaj swojemu dziecku 20 minut dziennie #4

Wasteland Book 2 FCWasteland, Book 02: Shades of God

Anthony Johnston i Christopher Mitten powracają wraz z bohaterami wcześniejszego albumu z serii Wasteland. Przypomnijmy, gdzieś na pustkowiach postapokaliptycznej Ameryki Północnej mieszkańcy niewielkiej osady Providens zostają zmuszeni do opuszczenia swoich domów i wyruszenia ku jedynemu znanemu miastu. Podczas gdy ich tropem podążają drapieżniki i morderczy Zjadacze Piasku, zaś wśród ocalałych rodzą się podziały, w będących celem ich podróży mieście nasila się konflikt pomiędzy despotycznym władcą i wyjętym spod prawa kultem…

Drugi zbiór TPB z serii wita nas identyczną oprawą graficzną – która w bardzo udany sposób obrazuje nam przede wszystkim życie Newbegin – dużego miasta leżącego na tytułowych pustkowiach. Album co prawda ma mniej stron, niż poprzednik (jest ich 142), lecz autorzy przyjęli sobie za cel nadrobić to szybszym tempem wydarzeń.

Sytuacja początkowa bohaterów nie należy do najkorzystniejszych – nieliczni ocaleli z marszu do Newbegin zostają pochwyceni i osadzeni jako niewolnicy w celach. Do uszu nowoprzybyłych docierają plotki o okrutnym losie członków kultu, do którego bez wyjątku należą wszyscy. Jedyny pozostały na wolności wędrowiec, Michael, musi zarówno przygotować plan ucieczki jak i zmagać się z Marcusem – władcą miasta i zarazem osobą o równie tajemniczej co Michael przeszłości.

Scenariusz choć niezbyt odkrywczy, został poprowadzony w rozsądny i zadowalający dla mnie sposób. Co kilka stron dochodzi do eskalacji wydarzeń, podkreślających jak niewiele czasu mają bohaterowie na uratowanie swojego życia. Zwroty akcji choć nieco przytłumione tempem wydarzeń, spełniają swoje zadanie wyśmienicie otwierając wciąż nowe wątki i rozbudowując rolę poszczególnych postaci.

Od samego początku Czytelnik zostaje też uświadomiony, co wydarzy się na końcu albumu – podążająca za uciekinierami z Providens horda Zjadaczy ciągle przyrasta w siłę, aby w końcu uderzyć w mury Newbegin. Dla jednych może być to wada, dla mnie po prostu „pasek postępu”, odliczający chwile do finałowej konfrontacji.

A ta jest naprawdę bardzo satysfakcjonująca…

Wasteland Book 02: Shades of God, wydawca: Oni Press, ISBN13: 9781932664904