[BACKGROUnD] Cytując epika…

Przełamałem się i zamieściłem pierwszy wpis dotyczący muzyki a przy okazji zahaczający o granie. A teraz z górki do gazrurki…

Dział BACKGROUnD ma służyć gromadzeniu całości internetowego śmiecia, które może przydać się mi oraz Wam (niekoniecznie w takiej kolejności) podczas zabawy w „szerokopojęte” fantazje. Linki do grafik, recenzji itp. – to właśnie znajdziecie we wpisach oznaczonych tym tagiem.

Wpisowi inaugaracyjnemu patronuje muzyka, którą warto rozkręcić sąsiadom przed godziną 22… czyli o pierwszej nad ranem.

Pierwszy kawałek – Wrath of Sea, szybki, choralny i z dynamiczną końcówką. Cudo.

Do wczoraj sądziłem, że Wrath jest najlepszym kawałkiem, jaki dane mi było słyszeć. Potem odnalazłem Smell of victory i po wysłuchaniu niewiele zabrakło, abym pomodlił się przed pecetem. Wrzućcie to na 5.1 albo 7.1 i dajcie się ponieść.

Reklamy

No comments yet

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: