FNV – Dzienniki z New Vegas #1

Podobnych relacji znajdziecie zapewne dziesiątki, nie licząc kompletnych przewodników, solucji, klipów video i innych. Idea Dzienników jest nieco inna – podzielić się swoimi wrażeniami z gry, podsuwając kilka porad, spostrzeżeń i mniej lub bardziej przydatnych podpowiedzi – czyli dokładnie tak, jak przed ponad rokiem w przypadku Fallouta 3. Pomysł podobny, gra odmienna – nie potrafię powiedzieć, czy i jak sprawdzi się on w praktyce…

 

Tworząc postać przyświecały mi podobne idee, jak w przypadku F3 – powinna ona potrafić strzelać, otwierać zamki i skradać się – walka, szabrownictwo i zastawianie/unikanie zasadzek to przysłowiowy elementarz gracza. Po krótkim wprowadzeniu zostajemy pozostawieni sami sobie w mieścinie Goodsprings, i od tego momentu zaczyna się podróż każdego z nas…

Moja trwa już 29 godzin (czasu rzeczywistego).

 

Na dobry początek kilka spostrzeżeń:

  1. Świat otaczający naszą postać jest z jednej strony różnorodniejszy i łatwiej dostępny, niż ruiny okolic i samego Waszyngtonu (miejsc radioaktywnych jest niewiele, większość budynków bądź instalacji nadal jest cała), z drugiej wcale nie jest tak gęsto zamieszkany bądź nasycony lokacjami. Przekłada się to na mniejszą ilość miejsc, w których możemy wzbogacić bądź uzupełnić nasz ekwipunek a to prowadzi do dalszych dwóch konsekwencji: dużo większej roli sklepów i warsztatów (oraz ognisk, przy których możemy spreparować używki i posiłki) a także konieczności organizowania wypraw w kolejne miejsca na mapie, gdzie być może znajdziemy nowe zapasy.
  2. Do FNV przyciągnęły mnie zapowiedzi dot. trybu rozgrywki, w którym istotne stanie się kontrolowanie głodu, pragnienia, zmęczenia oraz wagi własnego wyposażenia (obok zwyczajowej radiacji). W pierwszych kilkunastu godzinach gry praktycznie nie zauważałem trzech pierwszych – zapasy żywności i wody, źródła Goodsprings (oraz łazienka w bazie NCR w elektrowni słonecznej Helios) – wszystko to wystarczało do utrzymywania kar za głód/pragnienie/zmęczenie z daleka od postaci. Do czasu… Wraz z koniecznością badania miejsc coraz to odleglejszych od miasteczek oraz wykonywania kolejnych misji dla frakcji zaczyna się ten etap gry, w którym wybór między snem a dotarciem do źródła wody stają się chlebem powszednim.
  3. Wspomniałem o frakcjach – to spora zmiana wobec F3, ale jeszcze większą są Reputacje. W FNV występuje co najmniej kilka grup, które sprawują lub walczą o kontrolę nad poszczególnymi lokacjami lub całymi regionami otaczającymi New Vegas – osobiście spotkałem żołnierzy New California Republic, legionistów Legionu Cezara, Szakali oraz Kajdaniarzy. Walcząc dla jednych lub z innymi zmieniasz nastawienie tych organizacji wobec Ciebie, co więcej działania Twojego bohatera mogą wpłynąć na ogólną pozycję frakcji w świecie gry. Obok frakcji warto również dbać o reputację w poszczególnych miasteczkach i osadach, która (dzięki wykonywaniu zlecanych zadań lub interwencji w napotykane sytuacje) przełoży się np. na uzyskanie zniżek w sklepach.

 

W następnym odcinku: Pierwsze 24 godziny

 

P.S. Specjalnie z okazji jutrzejszych wyborów fotka z jednej z baz NCR:

No comments yet

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: