Archive for the ‘ODnOTOWANO’ Tag

Fallout: New Vegas Trailer

Wczoraj udostępniono trailer, który właśnie ułożył mi grafik na tegoroczną jesień.

War…

War never changes…

Reklamy

Tam i z powrotem, czyli Zemsta Potempionych (WTF?)

Optimash-Prime Radosna twórczość osób z Sieci czasem zaskakuje. Gdy jednak ktoś stara się nadać swoim słowom podniosły charakter, niczym w trzeciorzędnym kanonie literatury fantasy, niejedno potrafi podejść do gardła.

Esencję wpisu stanowi fanmade promo doczepione do zwiastunu Transformers: RotF – jak to zauważył jednak kolega, „coś nie zgadza się w filmiku”.

Ćwiczenie: po przeczytaniu poniższego (autentycznego!) tekstu postaraj się odtworzyć działania bohaterów, najlepiej w postaci szlaku podróży…


Transformers 2 Zemsta potempionych Już w kinach. Druga część filmowej ekranizacji animowanego serialu TV (nowa kategoria do Emmy Awards! – D.) o robotach pochodzących z odległej galaktyki.

Po przybyciu na planetę Cybertron, Starscream przyjmuje rozkaz od Deceptikonów, by powrócić z powrotem na Ziemię (no to krótka podróż go czeka – przyp. D). Autoboty, które wierzą, że wojna się już skończyła i nastał pokój, dowiadują się, że skradziono martwego Megatrona (niemal jak z nagłówka „Faktu” – przyp. D)  i w jakiś sposób przywrócono do życia. Teraz Megatron wraz ze Starscreamem i innymi Deceptikonami wraca (z powrotem na Cybertron? – przyp. D), by się zemścić. Bitwa o Ziemię dobiegła końca, ale bitwa o Wszechświat właśnie się rozpoczęła… (a oni wracają i wracają – przyp. D).

Czuję się tego… potępiony. A w trzeciej części zobaczycie… oni wrócą. Z powrotem.

Transformers in Rohan

Posłowie do dyskusji o blogach

secretary_part_4

P.S. Komiks zaczerpnięty z tego miejsca.

[Breaking News]

1253184082420

Mijające dni obfitowały w wydarzenia, które odmieniły nieco oblicze tej ziemi. W momencie, gdy polskie media zachwycają się nową aferą „za kilka milionów więcej, czyli dlaczego chciałem załatwić stołek córce”, warto cofnąć się o kilka stron wstecz i popatrzyć na publicystykę na poziomie…

Coraz częściej mam wrażenie, że o tej ostatniej możemy mówić bądź pisać tylko w odniesieniu do artykułów komentujących wydarzenia na świecie (czyli nie w Polsce, parafrazując pewną kaczkę dziennikarską).

http://www.rp.pl/artykul/288177_Polskie_emocje_i_amerykanski_pragmatyzm.html – w przecwieństwie do zamieszczonego obok obrazka to bardzo zgrabnie napisany felieton autorstwa Mariusza Kolonko, będący podsumowaniem wydarzeń, spośród których rezygnacja z tarczy w Polsce to jedynie jedna z konsekwencji;

http://www.rp.pl/artykul/371803_Ekipa_Obamy_chce_potezniejszej_tarczy_.html – nieco świeższe spojrzenie na nową politykę obronną USA, jednak wykonanie jak na Amerykanów jest mocno takie sobie. Pytanie dnia – dlaczego o strategicznych decyzjach supermocarstwa mówią młodsi zastępcy starszych asystentów (że odwołam się do hierarchii znanej bywalcom Golden Line)?

http://atwar.blogs.nytimes.com/2009/09/29/john-burns-q-and-a-ending-the-war-in-iraq/ – dla zainteresowanych polityką na Bliskim i Środkowym Wschodzie ciekawy eksperyment szefa korespondendtów zagranicznych NYT: pytanie/odpowiedź w kwestii zakończenia wojny w Iraku.

O krótkiej pamięci liberałów

Kampanie wyborcze mają w sobie coś, czego pragnie każda kobieta… Wyciągają na wierzch mnóstwo emocji i energii, czasami można je wręcz pomylić z wywabianiem dzikiej bestii z klatki. Nie inaczej było w czasie kampanii zarówno rodzimej  jak i amerykańskiej. Co prawda wespół z Amerykanami wybieraliśmy nieco inne władze, lecz wśród komentarzy przewijały się niczym z taśmy uwagi o nowym otwarciu i nadziei dla liberalizacji życia politycznego. Niemal czuć woń piżma w powietrzu…

Wśród często przywoływanych kwestii przez „środowiska liberalne” była aktywność Wenezueli z jej charyzmatycznym (i populistycznym, ale ten przymiotnik zastępowano na wszelkie sposoby innymi) przywódcą Hugo Chavezem. Kurduplowaty Chavez w swoim czasie zorientował się, iż póki Stany Zjednoczone koncentrują się w zupełnie innych miejscach globu, póty można harcować a od czasu do czasu pomachać flagą. Z zupełnie niezrozumiałych dla mnie przyczyn przemiany w Wenezueli zaczęły szybko znajdować uznanie w oczach środowisk studenckich i aktywistów wolnościowych, zaś czyny Chaveza zaczęto wysuwać już nie jako tło lecz kluczowy temat do rozwiązania dla nowego rezydenta gmachu przy 1600 Pennsylvania Avenue North-West.

Oto jednak minęło kilka miesięcy rządów Barracka Obamy, o Wenezueli nie piszę się już w tonie innym, niż informacyjny a tutaj nagle pojawia się wieść, która staje się prawdziym twistem. Polecam zapoznanie się z artykułem zamieszczonym w internetowym wydaniu Rzeczpospolitej – odebranie licencji pozarządowym stajom radiowym, inicjatywa ustawodawcza uderzająca w prawa dziennikarzy…

Szanowni proliberalni zwolennicy Hugo Chaveza, studenci i opozycjoniści… gdzie się podzialiście, gdy Wasz idol uderza w te same tony, co Putin i Ahmedżinad?

A tymczasem poza Polską…

ennies_i_voted _rectangle_09Co roku w lipcu poświęcam 15 minut, aby oddać głos… a właściwie kilka, w zależności jak przedstawia się stan mojej wiedzy o tegorocznym rynku gier. W tym roku skupiłem się tylko na kilku kategoriach, starając się unikać wściubiania nosa tam, gdzie moja wiedza jest absolutnie żadna. Tegoroczne nominacje nieco mnie jednak zaskoczyły, a w jednym wypadku wręcz zgrzytnąłem zębami widząc zgłoszone projekty (przykładem podcasty, gdzie spośród pięciu audycji trzy to kompletne geekowskie szmiry, emitowane coraz rzadziej).

W tym roku moim faworytem był oczywiście Mouseguard – piszę to tak w ramach drobnej spowiedzi z uczynionych grzechów. Zarówno w kategorii Best Interior Art jak i best production values gra ta nie ma po prostu konkurentów (nawet wśród Hellas) – mam natomiast nadzieję, iż nie znalezienie się Mouseguarda wśród Best Game zostanie w stu procentach zrekompensowane zwycięstwem jako Product of the Year. Tak, nagroda Origins to za mało 😉

Jeżeli jeszcze nie głosowaliście a czujecie potrzebę wsparcia którejś ze znanych Wam gier (wśród nominowanych a znanych u nas są sztandarowe D&D 4.0, Cthulhutech, Dark Heresy i Pathfinder), odwiedźcie stronę i działajcie. Pozostało Wam nieco więcej, niż 4 dni.

Blogspot… kurwa mać

Życie zaskakuje, technologia zawadza, już wyjaśniam skąd ta mądrość.

Próbowałem dzisiaj skomentować koledze wpis na jego blogu, znajdującym się na innej platformie. Próbowałem robić to z dwóch kont (gmail i wordpress), poległem więcej, niż trzykrotnie. Ta platforma to Blogspot.

Wrzut komcia z konta gmail ma jeden plus: wpisujesz komentarz w pole, zaznaczasz w opcjach wybór konta i od razu pięknym redirectem trafiamy do panelu logowania Google. Teraz już tylko wpisać mix wyrazów mający być barierą przed… i właśnie tutaj powstał problem. W oknie mojego browsa (FF 3.0.11, wyłączony AdBlock i NoScript) nie wyświetliło mi się pole przeznaczone do wpisania hasła. No nic, jeszcze raz.

Wrzucam komentarz, cały czas pozostaję zalogowany, puszuję baton „dodaj komentarz”… już lepiej, widzę pole do wpisania kolejnego zlepku wyrazów z podręcznego generatora nazw państw trzeciego świata.

Tylko gdzie do jasnej cholery jest przycisk wrzucający posta? Nie ma.

Round three, fight!” – postanowiłem wejść kominem z innego konta. Posłusznie wpisałem komentarz, wybrałem konto wordpress, klikam „dodaj komentarz”… dostałem ekranem „potwierdź tożsamość wordpress” prosto w sensory. Podaję mój login, wciskam fire, po sekundzie wyświetla mi się komunikat „w celu zamieszczenia komentarza musisz się zalogować w domenie wordpress„…

Kilka salw ch i k wymierzonych w kierunku bliżej nieokreślonego programisty i jego starej później zalogowałem się w domenie słowoprasy (a może słowianprasy?). Wracam do ekranu bloga kolegi.

Błąd podwójnego czegośtam, Twoja akcja wygasła.”

Episode V, w kobiety i dzieci najpierw – będąc szczęśliwym posiadaczem konta wordpress jeszcze raz już jako zalogowany użytkownik wpisałem komentarz, dokonałem wyboru konta, pusznąłem „dodaj komentarz”, świadkowie nie stwierdzili wrogich ekranów ani salw promieni ch, k i s…

Wróciłem do ekranu z wpisywaniem kodu .

Gdzieś z głębi pamięci wychynęła myśl, iż zabawka ta ma służyć eliminowaniu botów, gdyż żaden powszechnie stosowany program nie wpisze sobie samodzielnie hasła wyświetlonego jako plik graficzny. Niestety nadal nie wyświetlał mi się klawisz potwierdzający wpisany kod, tak więc zostałem definitywnie powstrzymany przez oprogramowanie.

I tak oto w duszny środowy wieczór zostałem botem.

Blogspot. Kurwa mać!

Rozładowując stres

Transformatory przeładowane

Michael Bay

Jak podała witryna slashfilm.com, Transformers Revenge of the Fallen zarobił w weekend otwarcia w samych Stanach Zjednoczonych 201,2 mln USD, co daje mu drugi wynik po lepszym zaledwie o 2 mln USD Nolanowskim Dark Knight.

Patrząc jednak na spływające wyniki z premier światowych, czyli bagatelka kolejne 181,6 mln USD, nie sposób nie mówić o kasowym sukcesie produkcji.

W świetle tych informacji intrygujący wydaje się być wieść ukryta pod niniejszym linkiem… Czyżby Transformers Reloaded?

wtf.com

W zwiastunowym światku nieco się uspokoiło (pomijając rozchwytywany „Wheelie Trailer in English!1!” promujący Transformers – Revenge of the fallen), tak więc mam przysłowiowe 5 minut, aby podrzucić nieco interesujących linków.

Niczym bumerang powraca opisywana już wcześniej w wielu miejscach kwestia działań parlamentu francuskiego, który miał ogromną ochotę na zablokowanie kwestii wymiany plików za każdą cenę. W działaniach tych upatrywano rozwiązań, które mogą zostać wdrożone na szerszą skalę przez struktury unijne – stało się jednak coś zabawnego. Oczywiście rodzime media nie zająknęły się nawet słowem, w końcu rola Polaka kończy się na pójściu na wybory (a potem znów kubeł)…

Francuska Rada Konstytucyjna orzekła 10 czerwca, iż zapowiadane zmiany w przepisach, zgodnie z którymi osoby podejrzane o nielegalną wymianę plików mogłybybyć odcinane od Sieci bez orzeczenia sądu, są niezgodne z Konstytucją.

Nie odbiegając daleko – British Telecomunications zredukowało transfer przysługujący popularnej inicjatywie BBC Online Video, bagatelka o ponad 80%. W UK wywołało to popłoch, gdyż oznacza to zarówno zmiany w cenach usług, jak i jest to pierwszy z wielu symptomów słabości dzisiejszej Sieci.

Na pożegnanie – przed niespełna tygodniem świat obiegła dziwna, nieco niepokojąca wiadomość – naukowcy z Izraelskiego Instytutu Technologii przeprowadzili eksperyment, który zaowocował powstaniem… obiektu przypominającego czarną dziurę. Czy chcecie wiedzieć więcej?

[NYT] Scouts Train to Fight Terrorists, and More

Dzisiaj miałem postować o czymś zupełnie innym, ale oto życie zaskoczyło nas raz jeszcze. Wstrząśnięci i zmieszani… właśnie tacy będziecie za 5 do 10 minut, gdy skończycie czytać felieton zamieszczony na łamach New York Timesa.

The Explorers program, a coeducational affiliate of the Boy Scouts of America that began 60 years ago, is training thousands of young people in skills used to confront terrorism, illegal immigration and escalating border violence — an intense ratcheting up of one of the group’s longtime missions to prepare youths for more traditional jobs as police officers and firefighters.

“Put him on his face and put a knee in his back,” a Border Patrol agent explained. “I guarantee that he’ll shut up.”

Cathy Noriega, also 16, said she was attracted by the guns. The group uses compressed-air guns — known as airsoft guns, which fire tiny plastic pellets — in the training exercises, and sometimes they shoot real guns on a closed range.

“I like shooting them,” Cathy said. “I like the sound they make. It gets me excited.”

Więcej…